1. Zrób porządek na biurku
Albert Einstein był geniuszem, ale zapomnij o jego słynnym cytacie: Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, czego oznaką jest puste biurko? (przynajmniej w tej kwestii). Porządek na biurku czy stoliku zawsze będzie dobrze świadczył o właścicielu. W moim pokoju stoi dość duże biurko i przed snem (jeśli nie zrobiłam tego wcześniej) sprzątam porozrzucane przedmioty takie jak długopisy, kalendarz, pomadkę ochronną, kartki z zapiskami czy szklankę po herbacie. Wierzcie mi, że zdecydowanie przyjemniej jest zasypiać z myślą, że gdy rano się obudzimy, zastaniemy biurko gotowe do pracy.
2. Poćwicz jogę
Dzięki wieczornej sesji jogi nie tylko nakręcisz swój metabolizm, zwiększysz sprawność i gibkość, ale także wyciszysz się i zrelaksujesz. Po ciężkim dniu, szczególnie jeśli jego większość spędzasz siedząc, joga jest lekarstwem na zastane, pospinane mięśnie. Jeśli nigdy nie miałaś do czynienia z jogą, możesz wykonać chociaż kilka prostych pozycji jak tadasana (pozycja góry), pozycja psa z głową w dół czy balasana (pozycja dziecka). Jeśli jednak masz ochotę na dłuższą sesję, polecam ten kanał na YouTube - ćwiczenia są stare, ale instruktorzy świetnie je prowadzą, a zestawy są bardzo przyjemne, na pewno znajdziecie coś dla siebie, gdyż filmików jest od groma.
3. Wypij szklankę wody z cytryną i miodem
Cytryna ma właściwości oczyszczające organizm z toksyn, a miód, oprócz swoich wielu dobroczynnych właściwości, koi nerwy. Zazwyczaj jedną łyżeczkę miodu i soku, z mniej więcej połówki cytryny, zalewam przegotowaną, w połowie gorącą wodą oraz chłodną mineralną. Przyzwyczaiłam się do picia tego napoju na ciepło, połączenie cytryny z miodem niezbyt mi smakuje w zimnej wodzie mineralnej. Wbrew wszelkim poradnikom, szklanka mleka przed snem przegrywa z kretesem (przynajmniej dla mnie). Starajcie się też nie pić przed snem herbat (nawet tych zielonych!), gdyż zawierają pobudzającą teinę.




